niedziela, 21 kwietnia 2013

Będzie król!

Witam Was ponownie!
Przez długi czas nie pojawiła się z mojej strony żadna notka. To nie dlatego, że w Holandii nic ciekawego się nie wydarzyło, ale dlatego, że dostępny wolny czas znacznie mi się skurczył. Zbliża się jednak bardzo ważny dla Holendrów dzień, z okazji którego postanowiłam odłożyć parę zajęć na później i przysiąść do bloga, aby opisać co się wkrótce wydarzy. Oraz co się już dzieje w ramach przygotowań.

W południe 28 stycznia bierzącego roku, na trzy dni przed urodzinami królowej Beatrycze, Holandię obiegła informacja, że o godzinie 19:00 królowa przemówi do swoich poddanych. Media zaczęły spekulować o abdykacji, jednak "poddani" byli do tej idei nastawieni sceptycznie. Królowa jest przecież jeszcze w kwiecie wieku, szczególnie jeśli spojrzy się na jej brytyjską koleżankę po fachu. O godzinie 19:00 spekulacje się potwierdziły: Beatrycze ogłosiła, że w Dniu Królowej (30 kwietnia), nastąpi jej abdykacja na rzecz najstarszego syna Wilhelma Aleksandra. Po 123 latach Holandia znów będzie miała króla.

Beatrycze podyktowała wybór daty dwoma wydarzeniami: w 2013 roku królowa obchodzi(ła) swoje 75 urodziny, a Królestwo Niderlandów będzie świętować 200 lat istnienia. W tym roku imprez w Holandii będzie zatem co niemiara. W swoim pożegnalnym przemówieniu ogłosiła, że przyszedł czas na to, by nowe pokolenie zajęło jej miejsce.

Przyjrzyjmy się zatem nowemu pokoleniu:


Willem-Alexander Claus George Ferdinand Amsberg, książę Oranii, książę holenderski, urodzony 27 kwietnia 1967 roku w Utrechcie. Dnia 27 kwietnia, od przyszłego roku, będzie obchodzony "Dzień Króla".
Jego oficjalne imię, nadane mu przez rodziców, to Alexander. Jednak według holenderskiej tradycji pierwszy męski następca przyjmuje imię "Willem". Imię Alexander nie ma tutaj żadnego historycznego znaczenia, po prostu się rodzicom podobało.
Książę Willem studiował historię na Uniwersytecie w Leiden, gdzie wcześniej studiowały jego matka oraz babka. Studenckie życie tak mu się spodobało, że przyjął mu się funkcjonujący do dziś przydomek "Prins Pils" ("pils" to po prostu pilzner). Willem studia zakończył obroną pracy dyplomowej na temat reakcji Holandii na decyzję Francji o przyjęciu "statusu szczególnego" w ramach NATO i wycofaniu się ze struktur militarnych. Praca ta nie została niestety przez uniwersytet opublikowana.
Świeży doktor rozpoczął następnie przygotowania do "bycia królem". Willem ukończył kilka kursów, między innymi na licencję pilota, oraz odbył służbę wojskową w Królewskiej Holenderskiej Marynarce Wojennej. Jednocześnie zaczął się udzielać publicznie, by zyskać sympatię swoich przyszłych poddanych. Na oficjalnych uroczystościach wypełniał funkcje reprezentacyjne oraz zdobywał wiedzę podczas wizyt w gminach, prowincjach oraz instytucjach społecznych. Po stażu w siłach powietrznych książę zajął się sądownictwem, samorządem terytorialnym oraz biznesem. Dodatkowo wyspecjalizował się w zarządzaniu gospodarką wodną, dzięki czemu został powołany w skład Światowej Komisji Wody XXI Wieku.
30 marca 2001 roku ogłoszone zostały zaręczyny księcia Willema z Argentynką Maximą Zorreguieta. Według holenderskiej tradycji, aby ślub członka Rodziny Królewskiej, który w rodzinie króleskiej chce pozostać, mógł się odbyć, musi on/a uzyskać zgodę Parlamentu*(art. 28 Grondwet). W przypadku ślubu z Maximą zgoda ta stanęła pod znakiem zapytania, bowiem jej ojciec był cywilnym pracownikiem reżimu wojskowego prezydenta Jorge Videli. Po uzyskaniu zapewnienia, że ojciec Maximy nie będzie uczestniczył w ślubie oraz innych uroczystościach, Parlament wydał zgodę. Ślub odbył się dnia 2 lutego 2002 roku w Amsterdamie. Willem i Maxima mają trzy córki. Najstarsza z nich, Catharina-Amalia, jest następczynią tronu.



Koronacja
Cała Holandia już od dobrego miesiąca zbiera pomarańczowe gadżety i ubrania na tegoroczny specjalny "Dzień Królowej". W tym roku królowa nie odwiedzi jednak żadnego miasta, a wszystkie uroczystości skoncentrują się w Amsterdamie. Tam też, w Nieuwe Kerk, Willem zostanie ukoronowany na króla, Maxima zostanie królową Holandii. Co i jak, o tym napiszę po fakcie, teraz natomiast przytoczę najbardziej "trendy" temat ostatnich dni, jakim jest królewska pieśń.

Melodia do pieśni królewskiej skomponowana została przez szanującego siebie kompozytora nazwiskiem Ewbank. John Ewbank pierwszy raz podzielił się kawałkiem swojego utworu w dniu 12 marca br. w programie "De Wereld Draait Door". Podczas prezentacji wielu słuchaczy zadało sobie pytanie "Czy ja tej melodii gdzieś przypadkiem już nie słyszałem?", po czym w mediach społecznych pojawiła się lista z pięcioma utworami (m.in. utwór 10,000 Reasons Matta Redmana), do których pieśń królewska jest podobna. Ewbank skonfrontowany z podejrzeniem o plagiat zaprzeczył, aby na kimkolwiek się bazował, co więcej, oświadczył, że melodia ta od pięciu lat leżała w jego szufladzie i czekała na właściwy moment. Protesty z różnych stron Holandii na jego szczęście po jakimś czasie ucichły. Do momentu publikacji tekstu pięknej, wzniosłej i wzruszającej piosenki królewskiej.

Utwór, który ma być zaśpiewany w dniu koronacji, został opublikowany dnia 18 kwietnia. Pierwsza reakcja po przesłuchaniu to niedowierzanie. Następnie śmiech, po którym pada retoryczne pytanie "no chyba sobie żartują?". Zresztą sami sprawdźcie: Het koningsliedNa szczęście Holendrzy zareagowali szybko i sprawnie, i pozakładali strony oraz fora pod tytułem "przepraszam za pieśń królewską", a w różnorodnych programach radiowo-telewizyjnych skrytykowano każde słowo jej tekstu ("W samym trzecim wersie naliczyłem osiem błędów"). Po takiej ostrej fali krytyki i śmiechu, Ewbank wczoraj późnym wieczorem ogłosił fejsbuku, iż utwór swój wycofuje... Holandia głęboko odetchnęła z ulgą i czeka na to, co ciekawego się w najbliższych dniach jeszcze wydarzy :-)

UPDATE 22.04: Wycofanie pieśni królewskiej zostało odwołane... Jak ktoś się zdecyduje na obejrzenie relacji z uroczystości niech pamięta, że ostrzegałam ;-)

----------------------

*Zgody Parlamentu nie otrzymał drugi z synów Beatrycze, książę Johan Friso, który tym samym stracił prawo do dziedziczenia tronu.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza